Jak ponieść porażkę w Marketingu Sieciowym, zanim jeszcze wystartujesz w biznesie. Czyli najważniejsza przyczyna niepowodzeń w branży MLM.

porażkasukces

Jeżeli należysz do tych szczęśliwców, którzy już odnieśli spektakularny sukces w tej wspaniałej branży, jaką jest Marketing Sieciowy, gratuluję. Ale jeśli należysz do tych, którzy z jakiegokolwiek powodu nie mogą ruszyć z miejsca i osiągnąć swoich celów, powinieneś bardzo dokładnie przestudiować ten artykuł, który być może pozwoli Ci uniknąć faul startu już na samym początku swojej kariery. Ale zanim napiszę o co chodzi, pozwól , że przytoczę Ci historię jednego z moich przyjaciół, który odniósł spektakularny sukces w Marketingu Wielopoziomowym, ale biznesu nauczył się twardą ręką.

Otóż pewnego dnia wspomniany znajomy, będąc zaangażowanym już jakiś czas w pewne przedsięwzięcie marketingowe, miał okazję spotkać się ze swoim sponsorem przy obiedzie w bardzo prestiżowym gronie innych kluczowych ludzi z firmy. Podczas obiadu, zapytany o biznes, skorzystał z okazji i nie omieszkał opowiedzieć swoim słuchaczom o wszystkich swoich problemach i wyzwaniach na jakie napotyka w swoim biznesie. Buzia mu się nie zamykała! Kiedy skończył się obiad, mój przyjaciel czuł się znacznie lepiej, gdyż wreszcie udało mu się wyładować wszystkie negatywne emocje na bardziej doświadczonych kolegach.

Kiedy opuścili restaurację i jego sponsor zaproponował mu podwiezienie swoim nowym, lśniącym mercedesem, zanim obaj wsiedli do samochodu, padło niespodziewane pytanie: „Dlaczego ty to robisz? Dlaczego demonstrujesz w swoim życiu taką kiepską rzeczywistość.”

Musielibyście wiedzieć minę mojego przyjaciela. To on otworzył swoje serce przed tymi ludźmi, opowiedział im o swoich problemach…, a tu słyszy takie pytanie?! Mój przyjaciel jeszcze wiele miesięcy po tym wydarzeniu nie mógł dojść do siebie, aż pewnego dnia zrozumiał przesłanie. Pozwól, że ja teraz zadam Tobie takie samo pytanie:
Dlaczego to sobie robisz? Dlaczego demonstrujesz w swoim życiu taką kiepską rzeczywistość?

Większość ludzi jakich znam, którzy nie odnieśli sukcesu w czymkolwiek, najczęściej główną przyczyną jest ich niskie poczucie własnej wartości i niepohamowana chęć sabotowania własnego sukcesu. Ludzie dosłownie manifestują swoją porażkę, zamiast sukcesu i wszystko to zaczyna się w ich głowie. Pozwól, że opowiem Ci jeszcze jedną historię.

Pewnego dnia, jeden z dystrybutorów w mojej górnej linii sponsorowania, jeszcze kiedy byłem związany z poprzednią firmą, miał okazję rozmawiać z jednym ze swoich dystrybutorów za oceanem, który pochodził z Izraela, ale przebywał w związku ze swoim innym, nie związanym z marketingiem sieciowym biznesem, w Niemczech. Kiedy obaj połączyli się przez telefon mój sponsor miał okazję przetestować swoją cierpliwość i umiejętność słuchania jednocześnie, gdyż przez 20 minut buzia naszego izraelskiego przyjaciela się nie zamykała, kiedy usprawiedliwiał swój brak efektywności i tłumaczył dlaczego jest mu tak trudno zbudować biznes na terytorium Niemiec.

Mówił o tym, że istnieje bariera językowa, choć najwyraźniej nie przeszkadzało mu to w robieniu innych interesów w obcym kraju. Mówił o tym, że nie ma jeszcze przetłumaczonych materiałów w języku niemieckim. Narzekał też na fakt, że nie ma w Niemczech całej linii produktów, jak ma to miejsce w Stanach Zjednoczonych i wymienił jeszcze wiele innych powodów, dlaczego to wszystko nie może się udać.

Kiedy po dwudziestu minutach wypłakiwania się pozwolił zabrać głos swojemu rozmówcy usłyszał:
„Mój przyjacielu, w ciągu dwudziestu minut usłyszałem prawie tuzin powodów, dlaczego ten biznes nie może się udać, ale nie usłyszałem nawet jednego powodu, dlaczego mógłby się powieść. Czy nie sądzisz, że to trochę dziwne?”

Czy udało Ci się już odgadnąć przyczynę niepowodzenia w tym biznesie? Własny system przekonań, wątła wiara w siebie i biznes są przyczyną porażki w 99% przypadków i to nie tylko w branży Marketingu Sieciowego. Ludzie zwyczajnie manifestują w swoim życiu swoje niepowodzenia, torpedując wszystkie wysiłki w kierunku odniesienia sukcesu, czasami jeszcze przed podjęciem jakichkolwiek działań. Pozwól, że podam Ci kilka przykładów.

Jednym z przykładów manifestowania swojej porażki jest nieprawidłowe zrobienie listy. Jak wiesz, lista kandydatów jest jednym z najważniejszych kroków, jakie podejmiesz na początku w swoim biznesie sieciowym. Więcej na temat budowania listy kandydatów możesz przeczytać w artykule: „Lista kandydatów – pięta achillesowa Marketingu Sieciowego„.

Tymczasem brak przekonania we własny sukces, brak przekonania w model biznesowy jakim jest Marketing Sieciowy oraz brak wiary w reprezentowaną szansę biznesową powodują, że nie budujemy kompletnej listy kandydatów, już na samym początku eliminując swoich najlepszych partnerów biznesowych. Zaczyna się od mówienia: „Wujek Robert jest politykiem, to nie jest dla niego. Pani Dorota jest dyrektorką szkoły, nawet na to nie spojrzy. A ciocia Beata już kiedyś była w takim biznesie i po dziś dzień używa mydła z tamtej firmy, którego nie udało jej się sprzedać i ma nim zawalony cały garaż. Ona też nie będzie zainteresowana.”

I tak, lista która mogłaby liczyć sobie 200 albo 300 osób, kurczy się do 30 albo 40 nazwisk i okazuje się, że wszyscy na tej liście są ludźmi o niższym statusie społecznym niż Ty sam. Dlaczego? Bo nie wierzysz, że oferowany przez Ciebie biznes jest wystarczająco atrakcyjny, by zaoferować go ludziom, których szanujesz i którzy mogliby stać się silnym fundamentem twojego przedsięwzięcia.

Podobna historia jest ze złożeniem właściwego zamówienia na towary oferowane w twoim biznesie. Przejawem braku wiary we własne powodzenie jest składanie niskiego zamówienia. Ludzie zamiast wskoczyć całym ciałem do basenu, wkładają do wody tylko palec albo stopę. Nic więc dziwnego, że nie odnoszą sukcesu. A kiedy ktoś na siłę wepchnie ich do wody, idą od razu na samo dno.

Kiedy zaczynasz swój biznes w Marketingu Sieciowym, powinieneś złożyć optymalnie duże zamówienie, jakie jest przewidziane w twoim planie biznesowym i na które możesz zdobyć środki finansowe. Zauważ, że nie powiedziałem – „na ile cię stać”, tylko „na ile możesz zdobyć środki finansowe”. Mało który biznes jest finansowany tylko oszczędnościami.

Kiedy ludzie mnie pytają, jak duże zamówienie powinni złożyć, kiedy rozpoczynają swój biznes, mówię im, że powinna to być ilość towaru, która wykracza poza ich strefę komfortu i powoduje, że zaczynają się bać. Jeśli na przykład sprzedajesz witaminy i masz już zamówienie na trzy zestawy produktu i sam potrzebujesz dwa, to zamówienie pięciu zestawów może być niewystarczające. To jakie składasz zamówienie jest bezpośrednio z wiązane z twoją wiarą w odniesienie sukcesu. Kiedy jest to małe zamówienie, to tak jakbyś mówił sobie, że ci się nie uda. Pozwól, że opowiem Ci moją przygodę z moją sponsorką sprzed paru lat.

Kiedy opuściłem swoją pierwszą firmę, natknąłem się na pewien program, który wydawał się dla mnie bardzo obiecujący ze względu na cały szereg czynników. Pozostała tylko kwestia sponsora. Ponieważ nie znałem nikogo poważnego w moim mieście z kim mógłbym podjąć współpracę, postanowiłem usiąść przy komputerze i poszukać odpowiedniego sponsora. Niejako przypadkiem natknąłem się na kobietę, która ma na imię Julie. Już po pierwszej rozmowie, wiedziałem, że mam do czynienia z kimś, kto wieo czym mówi i nabrałem przekonania, że moglibyśmy razem pracować.

Po kilku rozmowach, kiedy podjąłem decyzję o współpracy, dowiedziałem się, że firma oferuje trzy możliwości wejścia. Jedna tania – z minimalną ilością produktów, druga średnia i trzecia – największa, która zawierała w swojej ofercie cały repertuar produktów. Kiedy powiedziałem mojej przyszłej sponsorce, że na początek chciałbym zacząć delikatnie tj. z najmniejszym pakietem, powiedziała, że wspaniale i zapytała, czy może mi dać jeszcze jedną radę. Kiedy się zgodziłem, zaproponowała żebym raz jeszcze siadł przy komputerze i poszukał sobie innego sponsora, bo ona nie ma czasu pracować z człowiekiem, która od samego początku nastawia się na porażkę.

To był dla mnie szok. Nie wiedziałem jak zareagować. Kiedy zapytałem dlaczego, wytłumaczyła mi, że startując z najmniejszym pakietem, wyrażam a ten sposób swoją niewiarę w ten biznes i we własny sukces. „Jeśli Ty nie wierzysz w swój sukces, dlaczego ja mam w to wierzyć i tracić z tobą czas? – zapytała. Następnie zaproponowała mi, żebym się do niej zgłosił, kiedy będę poważny w temacie zarabiania pieniędzy.

Ta sytuacja zwaliła mnie z nóg. Każdy inny dystrybutor połamałby sobie nogi, żeby mnie zarejestrować do swojej firmy, a tu zimne wiadro wody. Z jednej strony czułem się urażony, z drugiej zaś zaintrygowany jej postawą. Po dwóch dniach zadzwoniłem do Julie oznajmiając, że chcę dokonać rejestracji i złożyć zamówienie na największy pakiet. Żeby było zabawniej, nie miałem wtedy takiej gotówki i musiałem wziąć krótkoterminową pożyczkę na ten pakiet, której oprocentowanie wynosiło 30%.

Tego samego tygodnia pozyskałem do biznesu cztery osoby i odzyskałem 70% mojej inwestycji. Niedługo potem awansowałem na stanowisko kierownicze i zarobiłem pierwsze znaczące pieniądze. Zgadnij z którym pakietem wystartowali moi podopieczni?

Później pozyskałem do współpracy jeszcze wiele osób, a pośród nich tylko jedna wystartowała z minimalnym pakietem. Ugiąłem się i okazało się, że wyrządziłem jej największą krzywdę, jaką można wyrządzić swojemu dystrybutorowi. Ona też przyprowadziła kilka osób, ale żadna z nich nie kupiła większego pakietu niż ich sponsorka i proces ten duplikował się w dół organizacji. Ona sama i jej ludzie nie tylko nie zarabiali dobrych pieniędzy, ale nie mieli przekonania do biznesu. Nie minęło trzy miesiące, kiedy moja dystrybutorka, zrezygnowana i zawiedziona, porzuciła naszą firmę.

Dlaczego odnosiłem taki sukces w sponsorowaniu ludzi na duże pakiety? Ponieważ miałem odpowiednią postawę! Co najważniejsze, moi ludzie, przeciwnie do opisanej powyżej koleżanki, też mieli dobrą postawę, ponieważ od samego początku byli nastawieni na sukces. Każdy miał wystarczająco dużo produktu, by samemu je używać i uzyskać pozytywne rezultaty. Mieli wystarczająco dużo produktu, by pokazać i dać na wypróbowanie swoim kandydatom. Ponadto każdy miał odpowiednią postawę. Nie postawę człowieka, który jeszcze dobrze nie zaczął, a już się przejmuje, ile straci, ale postawę zwycięzców, a to przelewało się na ich działania i rezultaty.

Zawsze powtarzam, że wadą Marketingu Sieciowego jest niski koszt wejścia do biznesu. Dlaczego? Ponieważ koszt wejścia jest kosztem wyjścia. Jeśli ktoś otwiera hurtownie za milion złotych i ma „utopione” w tym biznesie wszystkie swoje oszczędności życia, a drugie tyle zalega bankowi, nawet w najśmielszych snach nie myśli o możliwości porażki. Po prostu nie może sobie na to pozwolić.

Ale kiedy ktoś zaczyna w Marketingu Sieciowym, wykupując pakiet za 500 albo 5000zł…, no cóż, łatwo przyszło, łatwo poszło i przy pierwszej albo drugiej nieudanej próbie pozyskania partnerów do biznesu, poddaje się i porzuca biznes. Więcej o tym możesz przeczytać na moim blogu www.mlmprzyherbacie.com w artykule pt.:  „Jeśli Marketing Wielopoziomowy jest taki dobry, to dlaczego tak duża liczba dystrybutorów ponosi porażkę?

Innym sposobem na poniesienie porażki jest realizowanie kilku programów network marketingowych naraz. Więcej na ten temat napisałem w artykule: „Realizowanie kilku programów MLM jednocześnie, przejaw przedsiębiorczości czy samobójstwo biznesowe?” Za każdym razem, kiedy łapiesz dwie albo trzy sroki naraz, pokazujesz w ten sposób całemu swojemu otoczeniu, ale przede wszystkim Sobie, że nie wierzysz w powodzenie swojego biznesu. Ty możesz twierdzić inaczej, będziesz tłumaczył swoje działania teorią koszykową, ale twojej świadomości nie da się oszukać. Jeśli w głębi serca nie wierzysz w powodzenie swojego przedsięwzięcia, to nie ma takiego produktu, planu kompensacyjnego ani programu, który to może zmienić.

Osobiście zmieniłem program trzykrotnie, ale za każdym razem rozwiązywałem umowę z poprzednią firmą, gdyż tylko w ten sposób mogłem sobie dać szansę na powodzenie. Historia opisuje pewne wydarzenie z 1519 roku, kiedy to hiszpański konfiskator Ferdynand Cortez wylądował u wybrzeży Meksyku z zamiarem podbicia kraju i przechwycenia bogactw jakimi dysponowali mieszkający tam Aztecy. Jak myślisz, jak mała, licząca sobie tylko kilkaset osób załoga żeglarzy i żołnierzy mogła dać sobie radę z całymi hordami Indian? Odpowiedź tkwi w odwadze i niezwykłej motywacji pana Corteza, który zdecydował , że albo zdobędzie wszystko albo nic. Jak to zrobił? Wyeliminował opcję porażki!. Kazał swoim towarzyszom spalić wszystkie jedenaście okrętów, na których przybyli do wybrzeży Ameryki. Kiedy napotkał opór ze strony swoich ludzi, wydał raz jeszcze rozkaz: „Spalcie statki!” – dodając – „Jeśli mamy powrócić do domu, wrócimy na ich statkach!”. W taki o to sposób podniósł poziom zaangażowania swoich żołnierzy do maksimum i stał się autorem jednego z najbardziej spektakularnych podbojów w historii świata.

To jest poziom zaangażowania i motywacji jaki Ty musisz posiadać, jeśli chcesz odnieść sukces. Musisz być gotów spalić swoje statki, w przeciwnym wypadku, nie będziesz miał odwagi wejść na szczyt.

Ludzie często decydują o swoim niepowodzeniu już na samym początku swojej kariery. Brak zaangażowania i niewiara we własne powodzenie jest przyczyną porażki. Wszystko zaczyna się w głowie i to te początkowe założenia powstrzymują ludzi przed podjęciem właściwych działań a często przed podjęciem jakichkolwiek działań. Często zadajemy sobie niewłaściwe pytania. Czasami kiedy nam coś nie wychodzi, pytami sami siebie: „Dlaczego nie mogę odnieść sukcesu?” i nasz umysł w swej genialności, znajduje odpowiedzi jakiej zażądaliśmy, np.: „Bo jesteś ofiarą losu!” albo „Bo Polacy są biedni.” i inne takie brednie. Może trzeba zmienić strategię i zdać takie pytania jak: „Co i jak mam zrobić, żeby odnieść sukces?”.

Zacznij bacznie obserwować swoje myśli, zwracaj uwagę na wypowiadane przez siebie słowa, obserwuj swoje działania. Przekonasz się, że twój brak sukcesu często ma niewiele wspólnego z ekonomią, twoją firmą czy też ceną produktów. Przyczyna porażki ma źródło w twojej głowie, co jest wspaniałą wiadomością. Dlaczego? Bo to wreszcie jest czymś, na co masz wpływ. Zacznij więc pracę nad sobą już dziś. Czytaj, słuchaj partycypuj w szkoleniach, odwiedzaj moją stronę www.marketingsieciowypro.com i zacznij pracować nad sobą samym. Jesteś skazany na sukces, jeśli tylko sobie na niego pozwolisz.

 

Komentarze:

Ewa Hołuj
Panie Andrzeju . Bardzo dobry artykuł .Najbardziej podoba mi się moment, w którym pisze Pan o tym, że porażka ma źródło w naszych głowach a to wspaniała wiadomość  i to jest naprawdę wspaniała wiadomość . Pozdrawiam serdecznie.

Wanda Gawrońska
Chociaż wiele osób o tym wie , nie stosuje sie do tych prawd o których Pan pisze . Doskonała lektura przypominająca o tym . Przekonania w wielu wypadkach niszczą nasze szanse na sukces .

Kamil
Świetny artykuł! Naprawdę jestem pod wrażeniem :) . Mogę się w 100% zgodzić że z małym zestawem startowym wiele się nie osiągnie, ponieważ nie czuję się wtedy tego zaangażowania. Buduję strukturę w FM Group i nie raz miałem takie przypadki że chcieli zainwestować jak najmniej. Wtedy warto uświadomić im o poważności biznesu zamiast błagać ich na kolanach aby weszli do struktury :) . Pozdrawiam Kamil

Tomasz
Bardzo interesujący artykuł trafnie określający problemy w nastawieniu psychicznym przeznaczony m.in dla tych którzy chcieliby coś w życiu osiągnąć ale są ograniczeni przez „klatkę”, w której się znajdują.

Tomasz Waniek
Świetny artykuł. Ludzie muszą zrozumieć, że to jest biznes a nie dodatkowa „fucha”. Podejście opisane w tym artykule sprawi, że ludzie nie będą traktować marketingu sieciowego jako dziwactwa oraz „wciągania” ludzi do jakiś tam „piramidek”. Dziś jestem pierwszy raz na tej stronie i naprawdę szczerze gratuluję bloga. Każdy zainteresowany tematem powinien traktować go jak swoje Vademecum MLM.

Paweł Mąka
Bardzo fajny artykuł, daje szczególny rodzaj motywacji do działania. Po takiej lekturze mój biznes wskoczy na kolejny poziom :)

Podziel się na:
  • Digg
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • MySpace
  • Mój biznes
  • RSS
  • Spis
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
  • Śledzik

Podziel się swoją opinią na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powered by WordPress | Designed by: diet | Thanks to lasik, online colleges and seo