Pomocne Narzędzia
Odwiedzający
- 126Ten wpis:
- 24Odsłon dzisiaj:
- 107569Gości razem:
- 22Gości dzisiaj:
- 51Gości wczoraj:
- 1004Gości miesięcznie:
- 51Gości dziennie:
- 0Goście obecnie online:
- 1 lutego 2010Licznone od:
Archiwa
Ludzie zarabiają krociowe sumy pieniędzy w branży marketingu sieciowego, nie rzadko mówi się o dziesiątkach a nawet setkach tysięcy złotych albo dolarów miesięcznie. Ale jak to jest możliwe, kto i jak sprzedaje produkty w MLM? To jest gdzie, mamy do czynienia z największym nieporozumieniem w branży, którą jest marketing sieciowy, co jest zrozumiałe, ponieważ jest to coś, co jest najtrudniejsze do zrozumienia. Aczkolwiek, jeśli wyjaśnione i zrozumiane we właściwy sposób, zapala się wtedy światło i duży obraz całej koncepcji sprzedaży wielopoziomowej staje się całkowicie jasny. A to jest kilka typowych pytań, które wskazują na nieporozumienie w temacie „Kto właściwie sprzedaje produkt”: Czy ludzie nie sprzedają innych ludzi, zamiast produktów?; Czy będę musiał chodzić od drzwi do drzwi jak akwizytor?; Jak ta mała grupa produktów lub serwisów zamienia się w tak duże pieniądze?
Znam parę firm z branży marketingu sieciowego, które osiągnęły sprzedaż produktów rzędu jednego miliarda dolarów rocznie, w okresie krótszym niż 10 lat. Z jedną z nich nawet współpracuję. Musisz wiedzieć, że bardzo mało jest firm jakiegokolwiek rodzaju, którym udało się coś takiego osiągnąć. Dlaczego dziś takie firmy jak: Sprint, AT&T, Citibank i wiele innych sprzedają wszystkie albo część swoich produktów czy usług w systemie marketingu sieciowego? Dlatego, że ich kierownicy zrozumieli, jak potężna jest to forma dystrybucji. Co to ma wspólnego z tym, kto sprzedaje produkt? Wszystko! Ten przemysł nie przyciągałby tych wielkich korporacji i nie tworzyłby całej listy tak szybko rosnących firm w branży, gdyby sprzedawano ludzi zamiast sprzedawania produktu.
Omówmy szczegółowo, jak to funkcjonuje. Sposób, w jaki spróbuję wyjaśnić Ci - kto sprzedaje produkt - jest koncepcją trzech, połączonych ze sobą, jak w zegarku, zębatych kół, które napędzają wielkość sprzedaży każdej firmy działającej w systemie marketingu sieciowego, której nauczyłem się od jednego z moich mentorów MLM.
Koło badawcze w marketingu sieciowym.
Pierwsze koło, które napędza wielkość sprzedaży w marketingu sieciowym, to tzw. „koło badawcze”. Przypuśćmy, że spodobało Ci się to, co do tej pory widziałeś i ten biznes ma dla Ciebie sens. Twój następny oczywisty krok, to zakupienie produktów, albo zaczęcie korzystania z oferowanego serwisu. Nie promowałbyś produktu, gdybyś go nie rozumiał i nie wierzył w jego działanie, co automatycznie stymuluje powstanie ruchu w wielkości sprzedaży (obrotu). W momencie, kiedy dokonałeś zakupu, mamy do czynienia z pewną ilością towaru, która została sprzedana.
Pozwól, że dam Ci przykład, jak ta ilość może nabrać rozmiarów. Już teraz w organizacji np. Zbyszka przybywa miesięcznie 600 osób na świecie. Weź sobie kartkę papieru i pomnóż tę wielkość przez dowolną sumę 30, 100, 300 złotych albo dolarów i zobacz jaki to ogrom obrotów, wtedy zrozumiesz znaczenie tego, co próbuję Ci wytłumaczyć. Jeśli teraz, tylko jakiś procent osób, które przystąpiły do biznesu w celach ewaluacyjnych, by przetestować produkt, zdecydowałby się na długoterminową współpracę, a reszta nie – to i tak powstała już duża wartość sprzedaży z ludzi, którzy tylko testują biznes. A przecież mamy jeszcze dwa koła w całym procesie. Czy zgodzisz się ze mną, że najlepszą osobą do sprzedawania i promowania produktu jest osoba, która zakochała się w produkcie? Oczywiście, że tak! Dlatego osoba, żeby zacząć swoją przygodę w tym biznesie, musi najpierw wypróbować produkt i się w nim zakochać. To z kolei napędza drugie koło, które nazwiemy konsumpcją hurtową.
Konsumpcja hurtowa w marketingu sieciowym.
Kiedy ludzie próbują produkty lub serwisy i zaczynają je lubić, nieważne czy lubią sam produkt czy też jego cenę, chcą w dalszej kolejności kontynuować ich używanie. Spójrzmy jak pracują niektóre sklepy hurtowe, takie jak np. Costco albo otworzony przez Sama Waltona Sum’s Club (USA), w których płacisz określoną sumę za coś, co nazywa się kartą klienta i możesz dzięki niej kupować produkty w tej sieci sklepów po hurtowej cenie. Zastanówmy się, jaką wielkością jest hurtowa konsumpcja? To jest wielkość sprzedaży, zwana wielkością lojalnego konsumenta. To są, innymi słowy, ludzie kochający produkt lub jego cenę. Ta wielkość jest trwała. Jest tak trwała, na ile tylko może być trwałą wielkość sprzedaży.
Załóżmy, że jest 200 ludzi w twojej organizacji. Tylko dla z ilustrowania, weźmy pod uwagę sumę 100, 300 oraz 1000 złotych albo dolarów i pomnóżmy każdą z tych sum przez liczbę ludzi. To już spora sumka, prawda? A co jeśli twoja grupa będzie liczyła np. 10,000 ludzi? To jest prawdziwa moc marketingu sieciowego, która leży u podstaw stale napływającego dochodu nazywanego powszechnie dochodem pasywnym.
Jeszcze jedna myśl. Przyjrzyjmy się temu w kontekście geograficznego zdywersyfikowania. Obrót mojej własnej organizacji w firmie, z którą współpracuję, już teraz rozciąga się na sześć krajów. Jest to o wiele lepsze, niż bycie ograniczonym tylko do jednego miasta czy regionu, tak jak ma to miejsce we franchisingu, albo gdy posiadasz własny, lokalny biznes taki jak biuro rachunkowe, sklep spożywczy, zakład fryzjerski czy gabinet lekarski. Z kolei ta hurtowa konsumpcja, stymulowana zamiłowaniem do produktu, jest motorem napędowym dla trzeciego koła, którym jest sprzedaż detaliczna.
Sprzedaż detaliczna.
Nie będę się tutaj wdawał w detale, ponieważ jest to sposób w jaki większość produktów jest dystrybuowana. Kup tanio, sprzedaj drożej. Kupujemy po cenie hurtowej, by w detalu sprzedać za więcej, zatrzymując zysk. Tak więc w marketingu sieciowym mamy również element sprzedaży detalicznej, ale…, jak już zdążyłeś się zorientować, jest to tylko jedno z trzech kół napędowych.
Wiele osób myśli, że marketing sieciowy jest skupiony na zdobywaniu nowych ludzi, zamiast na sprzedawaniu produktów, ze względu na jednorazowe prowizje wynikające z dokonywania jednorazowych - dużych zamówień towaru. W rzeczywistości, to właśnie rozumienie działania tych trzech elementów, powoduje tak zmożoną koncentrację na zdobywaniu nowych dystrybutorów, zamiast klientów. Nowy dystrybutor równa się trzem pracującym kołom napędowym, podczas gdy sprzedaż detaliczna, napędza tylko jedno koło.
Podstawowy sposób w jaki ja i mój zespół sprzedajemy nasze produkty, to przekazywanie informacji o produkcie podczas rozmowy albo spotkania degustacyjnego, jednocześnie, jeśli jest to stosowne, pokazując komuś w tym samym czasie biznes. I ta osoba może do mnie powiedzieć – nie jestem zainteresowany biznesem w tej chwili, ale zainteresował mnie produkt. I w ten sposób staje się klientem detalicznym, którego ja obsługuję.
Do czego zmierzam, to że sprzedaż detaliczna w MLM jest niezwykle ważna, ale jest tylko jednym z trzech kół, które napędzają wielkość obrotów w organizacji. Jeżeli przestudiujesz to, co Ci w tej chwili zaprezentowałem, zrozumiesz, że w modelu biznesowym, jakim jest marketing sieciowy, nie zarabia się tylko na jednym rodzaju wielkości sprzedaży. Możesz zarabiać we wszystkich trzech przedziałach jednocześnie, przy zaangażowaniu wszystkich członków swojej organizacji.
Powiem Ci, że teraz, kiedy to rozumiem, nie mógłbym się zająć żadną inną formą dystrybucji, poza modelem marketingu sieciowego.
Podziel się swoją opinią na ten temat.