Lista kandydatów – pięta achillesowa Marketingu Sieciowego.

Lista

Jeśli jesteś w branży Marketingu Sieciowego, zapewne pierwszym zadaniem jakie otrzymałeś od swojego sponsora, było zrobienie listy kandydatów, która jest niezbędnym, wstępnym krokiem do rozpoczęcia budowania biznesu sieciowego. Na pierwszy rzut wydaje się to proste zadanie, aczkolwiek dziewięćdziesiąt procent ludzi w branży nie robi tego we właściwy sposób. Nie rzadko, ten aspekt stanowi piętę achillesową tego biznesu.

Pozwól, że wyjaśnię Ci na samym początku jedną bardzo ważną rzecz, w tym biznesie musisz posiadać długą i wiecznie żywą listę kandydatów, by mieć z kim rozmawiać. To samo dotyczy twoich współpracowników. I to nie jest domeną tylko tej branży. Jeśli jesteś aspirującym politykiem, będziesz musiał zrobić listę wszystkich ludzi jakich znasz. Jeśli otwierasz restaurację, robisz to samo. Kiedy kończysz studia i pragniesz szybko i skutecznie wkroczyć na ścieżkę  kariery, zrobienie listy wszystkich kontaktów, będzie jedną z pierwszych wskazówek, jakie znajdziesz w poradnikach, poruszających tą kwestię. I pewnie, przy odrobinie szczęścia zgadnę, że już taką listę zrobiłeś przynajmniej raz w życiu, to jest kiedy ze swoją lepszą połową organizowaliście listę gości, zaproszonych na wesele. Tak więc, spójrzmy prawdzie w oczy, nikt tu nikogo nie prosi, żeby przeszedł bosymi nogami po rozżarzonych węgłach. To jest naprawdę proste zadanie, którego wykonanie jest nienegocjowane i powinno być pierwszym elementem kwalifikującym kandydata do współpracy.

A co ludzie robią? Albo robią listę zaledwie kilkudziesięciu znajomych po to tylko, by na koniec schować ją do teczki, wsunąć do szuflady pod biurkiem i nigdy do niej nie zajrzeć, albo wcale nie robią takiej listy. Dlaczego? Ponieważ ktoś im powiedział, że wszystko, co muszą zrobić, to znaleźć pięć osób do biznesu i tamte osoby znajdą też pięć osób i następnie te dwadzieścia pięć osób znajdzie pięć osób…  I w taki oto sposób zanim prezentacja dochodzi do końca, Jadzia już ma w głowie tych pięciu idealnych kandydatów, którzy na bank wejdą do biznesu, więc po co tracić czas i papier na robienie jakiejś tam listy.

Pierwszym kandydatem Jadzi jest jej brat. On zawsze narzeka na brak pieniędzy, a jego żona przy każdej okazji wypomina mu ten niedostatek. On będzie na bank w biznesie. Następna jest Renatka, koleżanka z pracy. Zawsze pożycza pieniądze, to na kawę, a to brakło jej na lunch, ona na pewno wejdzie w ten biznes, bo potrzebuje coś dorobić i to natychmiast. Aha, jeszcze wujek Roman, on przecież 20 lat temu był w tym…, jak się to nazywa?… O! W Amwaju. Nie ma w tym momencie znaczenia, że nazwa firmy jest inna i że był w tej firmie zaledwie 3 tygodnie, zarobił albo i nie 200zł i odpadł. Ważne…, że ma doświadczenie! I jeszcze sąsiad zza płotu, on zawsze czymś handluje, sprzedałby swoją matkę, on będzie idealny! No i jeszcze Ewa, ona już jest w pięciu marketingach, więc jak dołoży jeszcze jeden, to nie zrobi jej to różnicy. Tak więc Jadzia ma już pięciu pewniaków, więc po co jej jakaś lista?

Tak się złożyło, że jeszcze w tym samym tygodniu w mieście, w którym mieszka Jadzia, ma miejsce prezentacja hotelowa. Jadzia zaprosiła więc swoją piątkę kandydatów, by przyszli i zapoznali się z szansą na zarobienie dużych pieniędzy no i oczywiście wszyscy zapewnili ją, że przyjdą na prezentację.

Spotkanie zaczyna się o godzinie 19:30, na zegarze jest 19:00 i Jadzia ma tylko jednego kandydata, to jest swojego brata. Jadzia nie ma samochodu, a że wydarzenie jest w hotelu w centrum miasta, więc nie miał braciszek wyjścia, jak tylko przyjechać z siostrą swoim własnym automobilem. Mija piętnaście minut, ludzie już zajmują miejsca, Jadzia patrzy na zegarek, a gości, jak nie było, tak nie ma.
- Pewnie musi być korek, ach te zatłoczone ulice, pieniądze z Unii wzięli, mieli autostrady zbudować, a tu nic. – mruczy pod nosem zawiedziona Jadzia.
Nasza dystrybutorka chodzi coraz bardziej niespokojna. Nagle wychodzi do holu, wyciąga z torebki komórkę i próbuje złapać swoich gości na telefonie, ale nikt nie odbiera. Mówi sobie szeptem:
- Pewnie mają wyłączone komórki, bo są już na miejscu. Może nie mogą znaleźć parkingu? Pójdę i sprawdzę – mówi rozdygotanym głosem Jadzia.
Przed hotelem nie ma nikogo, dochodzi 19:30 i ani Renatki, ani Ewy…, nikt się nie pojawił! Jadzia jest gotowa zadzwonić po helikopter z załoga ratunkową, w poszukiwaniu zaginionych kandydatów. Przecież obiecali, że przyjdą. Nie muszę chyba przedstawiać dalszego scenariusza. Kiedy zapytać Jadzi, co z resztą ludzi na liście? Jadzia odpowiada, otwierając szeroko ramiona:
- Zadzwoniłam do wszystkich znajomych i nikt nie chce robić tego biznesu. Dosłownie nikt! Ten biznes nie działa.

Może trochę wyostrzony scenariusz, ale tak wygląda start w biznesie Marketingu Wielopoziomowego (MLM) dziewięciu na dziesięć osób, gdyż nie zostali odpowiednio przygotowani i przedstawiono im fałszywie obraz biznesu, tworząc nierealne oczekiwania. Jeszcze inni robią listę kilkunastu osób i kontaktują się z jedną osobą na miesiąc, obawiając się wykonać telefon do wszystkich naraz. Bo co się stanie, jak wszyscy na liście powiedzą nie?

Właśnie dlatego Ty i twoi współpracownicy, potrzebujecie stworzyć listę dwustu, trzystu albo może nawet więcej kandydatów. Musisz zrozumieć, że cokolwiek byś nie oferował, jakikolwiek by to nie był produkt, serwis albo szansa biznesowa, osiemdziesiąt albo nawet dziewięćdziesiąt procent ludzi nie podziela twojego czy mojego entuzjazmu do naszych firm czy produktów. Nie ma szansy albo produktu dla każdego. Być może każdy powinien skorzystać, ale nie każdy chce i musisz raz na zawsze zrozumieć, że ludzie nie robią tego, co powinni, tylko to, co chcą. Musisz na wstępie zrozumieć, że część ludzi zrobi to teraz, część zrobi to później a część nie zrobi tego nigdy. Takie jest prawo rynku i Ty tego nie zmienisz.

Twoim zadaniem, nie jest zrekrutowanie każdego człowieka, ale wyselekcjonowanie z całego tłumu potencjalnych kandydatów, garstki tych, którzy są gotowi coś zrobić tu i teraz i żeby tego dokonać, będziesz musiał porozmawiać z dużą grupą ludzi. I jeśli chcesz mieć wymierne rezultaty, będziesz musiał zrobić to w stosunkowo krótkim czasie, bo tylko element nagłości jest w stanie dziś przykuć uwagę, bombardowanych natłokiem informacji ludzi.

Poza tym, ważna jest twoja postawa. Jeśli masz listę np. dwustu kandydatów i pierwszych dziesięć osób powie nie, masz nadal wspaniałą postawę, wiedząc, że na liście zostało jeszcze dwadzieścia razy tyle ludzi do rozmowy. A możesz być pewien, że kolejne twoje rozmowy będą dużo bardziej skuteczne, niż te pierwsze, tym bardziej, jeśli dzwonisz pod okiem dobrego trenera.

Już słyszę, jak mówisz cichym głosem, że Ty przecież nie znasz dwustu osób. Naprawdę? W takim razie pokaż mi swój telefon komórkowy, kim jest ta lista kilkudziesięciu osób na twojej komórce? Ilu gości miałeś na swojej komunii albo weselu? Chyba nie zaprosiłeś obcych ludzi z dworca kolejowego! A koledzy z jednostki wojskowej? Albo, co z koleżankami z obozu językowego. O widzę, że masz włączony komputer, a w tle nasza-klasa, na której spędzasz każdego dnia godzinę albo i dwie, sprawdzając komentarze do zdjęć, które zamieściły Tobie twoje dzieci, bo tego elementu jeszcze nie opanowałeś. Kim są ci ludzie, którzy znajdują się na liście twoich kontaktów? 259 profili? Chyba nie wpisałeś tych ludzi z książki telefonicznej.

A skoro już mowa o książce telefonicznej…, kogo znasz, kto jest adwokatem? Kogo znasz, kto jest biologiem? Kogo znasz, kto jest cykliniarzem? I wreszcie z końca alfabetu, kogo znasz, kto jest zoologiem? A co z ludźmi, którym napychasz kieszenie, za każdym razem, kiedy korzystasz z ich usług np. twoja fryzjerka, twój księgowy, adwokat, lekarz, weterynarz albo pani sprzedająca Ci każdego dnia świeże bułeczki. Nadal twierdzisz, że nikogo nie znasz?

Kiedyś w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono sondaż i okazało się, że przeciętna para małżeńska przy planowaniu ślubu robi listę 200 ludzi, 100 osób po stronie pana młodego i sto po stronie panny młodej. Tyle samo okazało się, że znajduje się średnio osób na liście gości, odwiedzających zmarłego przed pochowaniem. Zastanawiam się więc…, jeśli nieboszczyk, leżący w trumnie, potrafi spotkać się z dwusetką ludzi, to z iloma Ty możesz się spotkać, kiedy jeszcze ruszasz nóżkami? Każdy z nas poznał w swoim życiu ogromną liczbę ludzi, których w danym momencie zwyczajnie nie pamiętamy i co najlepsze, poznajemy codziennie nowych. Nie wszyscy jednak nauczyliśmy się jeszcze to skutecznie wykorzystywać.

Musisz zrozumieć, że w marketingu sieciowym firma płaci nam za tworzenie obrotu towaru, który rośnie w wyniku rozwijania sieci klientów (konsumentów) i współpracowników poprzez otwieranie nowych centrów biznesowych w twoim biznesie i trenowanie innych, by robili to samo. Jak to jest robione? Cóż, jest to biznes relacji międzyludzkich. Uważam, że zaczynamy od tworzenia przyjaźni. Od przyjaźni możemy przejść do dystrybucji, a od dystrybucji powinno się to rozwinąć w kierownictwo (czyt. przywództwo). I nie możesz pominąć żadnego kroku w tym procesie.

Możesz chcieć w tym miejscu się dowiedzieć, jak budować biznes za pomocą poczty, jak się reklamować w gazetach, jak dawać ogłoszenia o możliwości współpracy, jak wysyłać płyty DVD albo nagrania audio, czyli inaczej mówiąc, jak zacząć pracę na tzw. zimnym rynku (obcy ludzie np. z ogłoszeń). Powiem Ci coś…, nie będę rozpisywać się na żaden z tych tematów w tym artykule. A to jest dlaczego. Ponieważ jeśli nie masz odwagi, by złożyć ofertę współpracy rodzinie: swojej ciotce, bratu albo koleżance ze szkoły, nie będziesz potrafił tego zrobić do obcych ludzi. A jeśli nawet to zrobisz, to z marnym skutkiem.

Zrób najpierw listę ludzi, których znasz, potrenuj na nich zapraszanie i prezentację. Przy prezentowaniu szansy biznesowej, żeby zniwelować niski poziom wiarygodności swojej osoby w kwestii biznesu wśród znajomych, posługuj się narzędziami, tak by temat przedstawiała osoba trzecia. Nie przejmuj się rezultatami! A nóż ktoś zdecyduje się do Ciebie przyłączyć teraz. Zawsze możesz do nich jeszcze raz wrócić za rok albo dwa, kiedy będziesz miał lepsze doświadczenie i wyniki, ale najpierw musisz się nauczyć podstaw. I dopiero wtedy będziesz w stanie zwrócić się do innych (czyt. obcych) ludzi ze swoją ofertą. Międzyczasie, naucz się rozbudowywać swoją listę kontaktów, ale nie atakuj każdego, kogo spotkasz, oferując mu biznes. Poznawaj ludzi, dowiedz się „co ich boli”, jakie mają problemy i pragnienia. Nawiąż znajomości, przyjaźnie i być może kiedyś będzie stosowna sytuacja, by jeśli to możliwe, dzięki twojemu produktowi albo szansie, którą reprezentujesz, zaproponować im rozwiązanie ich problemu. Więcej na ten temat możesz przeczytać w artykule pod tytułem: „Marketing Sieciowy i spotykanie ludzi. Czyli życiodajne paliwo twojego sieciowego biznesu„.

I pamiętaj, że każdy człowiek, który przyłączy się do twojej organizacji, jeśli odpowiednio go wytrenować i nie przedstawiać mu fałszywych oczekiwań, zdobywając w ten sposób jego zaufanie, a później przyjaźń, jest nieograniczonym źródłem nowych kontaktów, wśród których ktoś czeka, by tylko dać mu szansę.

 

Komentarze:

Joanna
Dziękuję za wartościowy artykuł, który pomoże mnie i moim znajomym, nie popełniać błędów przy tworzeniu i realizacji Listy.

Stanisław
Witam,jestem początkującym w tej branży, szukam ciągle dobrych wzorców, czytając ten artykuł jestem pod wrażeniem, generalnie chodzi o to by zbudować dobre relacje międzyludzkie t.j.podstawy, czyli uczciwie i rzetelnie budując ten biznes mamy szansę na powodzenie. Pozdrawiam Stanisław.

Janusz
Bardzo dobry artykuł. w sumie porusza bez mała wyczerpująca temat listy. Naprawdę nic bym tu nie dodał ani nie ujął.

Przemysław
Jak dla mnie bomba. Na pewno ten artykuł pomoże również ludziom których chcę zaprosić do biznesu. Dziękuję

Podziel się na:
  • Digg
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • MySpace
  • Mój biznes
  • RSS
  • Spis
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz
  • Śledzik

Podziel się swoją opinią na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Powered by WordPress | Designed by: diet | Thanks to lasik, online colleges and seo